Bloog Wirtualna Polska
Są 1 125 632 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Spacerkiem po Strzelnie - cz. 25

niedziela, 22 listopada 2009 0:14
Skocz do komentarzy



_____________________________________________________________________________________________
_____________________________________________________________________________________________

 

PLAC ŚWIĘTEGO WOJCIECHA

I POWRÓT

NA ULICĘ KOŚCIELNĄ

 

 

            Przypomnę, że nasz spacer ulicą Kościelną, idąc jej lewą stroną od Rynku, zakończyliśmy dochodząc do Placu Świętego Wojciecha. Zanim wrócimy prawą stroną ulicy do Rynku, zatrzymamy się na tymże placu. Otóż, już w odległym średniowieczu był on najgłówniejszym placem w Strzelnie, który niejako, dla osady przyklasztornej, którą była wieś Strzelno, spełniał wielorakie funkcje przejęte później przez miasto Strzelno i jego rynek. Ale zanim to nastało funkcjonowała właśnie w tym miejscu owa osada wymieniana po raz pierwszy w bulli z 1193 r.





            Dziś niewielu, może kilku mieszkańców kojarzy to miejsce z pierwotnym Strzelnem, ale pierwotna osada Strzelno w swych początkach sięga pierwszej ćwierci XII w., a być może wieku XI. Prawdopodobnie rozlokowana była o zaledwie kilkadziesiąt metrów na północnej i zachodniej stronie od Wzgórza Klasztornego, współcześnie zwanego Wzgórzem Świętego Wojciecha. Precyzyjniej określając, mógł to być obszar wokół dzisiejszego placu. Odnosząc się do najwcześniejszych dziejów Strzelna znajdujemy w nich informacje mówiące o osadzie Strzelno będącej miejscem, z którego wywodzą się korzenie miasta Strzelna i wsi Strzelno Klasztorne. Pierwsze informacje o Strzelnie znajdujemy w zapiskach zawartych w „Rocznikach" Jana Długosza, z których pierwsza, zamieszczona pod rokiem 1124, fantastyczna, opowiada m.in. o przeniesieniu, przez komesa Piotra Duńczyka ze Skrzynna (palatyna Piotra Włostowica), ze wsi Chalino do miejsca zwanego Strzelno, klasztoru premonstrateńskiego (norbertańskiego). Już z zapiski tej wynika, że jakaś wieś Strzelno musiała istnieć przed 1124 r., której właścicielem musiał być sam inicjator przenosin eremu, Piotr Włostowic, lub jego przodkowie. Gdyby hipotetycznie przyjąć jeszcze wcześniejszy rodowód dla Strzelna, to właściciela tejże wsi należałoby upatrywać w osobie ojca Piotra, Włoście. O fantastyczności tej zapiski utwierdza nas fakt, że w 1124 r. reguła Premonstratensów i ich zakon jeszcze nie istniały, powstały dopiero w 1127 r.




Oryginał Bulli Celestyna III z 1193 r.



              Druga zapiska Jana Długosza, opatrzona datą dzienną 16 marca, jest bardziej zasobna w informacje i bliższa prawdzie aniżeli ta pierwsza oraz umożliwia precyzyjniejsze ustalenie początków Strzelna. Autor umieścił ją pośród innymi zapiskami podanymi pod rokiem 1133 informując, że palatyn Piotr Włostowic (komes Piotr Duńczyk ze Skrzynna) ufundował we wsi Strzelno kościół pod wezwaniem Św. Krzyża i Najświętszej Marii Panny. Poświęcenia świątyni dokonał biskup kruszwicki Świdger, do diecezji którego Strzelno należało, a uczynił to w obecności biskupa lubuskiego Bernarda. Akt poświęcenia nowo powstałego kościoła był w liturgii ściśle związany z określeniem jego uposażenia. Dlatego też fakt jakichś nadań na rzecz pierwotnego kościoła strzeleńskiego zdaje się nie ulegać wątpliwości. Próbując odtworzyć owe nieznane bliżej uposażenie można określić jedynie jego komponenty i domniemanych benefaktorów. Jeśli już dokonano pewnych darowizn w ziemi, to była to raczej tylko część Strzelna z nadania Piotra Włostowica. O ile uposażenie w postaci ziemi leżało w gestii osób świeckich dysponentem drugiej kategorii nadań - dziesięcin był biskup. Dziesięciny te kościół Św. Krzyża i Najświętszej Marii Panny mógł otrzymać z daru biskupa Świdgera. Uposażenie pierwotne parafialnego kościoła we wsi Strzelno, zostało wchłonięte przez późniejszą fundację klasztorną. Nastąpiło to w wyniku przejęcia tamtejszego kościoła i parafii przez norbertanki.





            Dotychczasowe badania archeologiczne nie potwierdziły istnienia w obrębie wzgórza klasztornego wcześniejszych budowli niż obecne romańskie, datowane na przełom XII i XIII w. Ten fakt utwierdza nas, że pierwotny kościół p. w. Św. Krzyża i Najświętszej Marii Panny ufundowany przez Piotra Włostowica mógł znajdować się jedynie we wsi Strzelno, o której położeniu wspominałem wyżej. Najstarszy z opisów najdawniejszego Strzelna zawarty jest w bulli protekcyjnej papieża Celestyna III, wystawionej na Lateranie 9 kwietnia 1193 r. na prośbę przeoryszy strzeleńskiej Beatrycze. W dokumencie tym znajdujemy m.in. wiadomość, że norbertanki zostały obdarowane placem, na którym był zbudowany klasztor, oraz wsią Strzelno z karczmą. Przybyłe przed 1193 r. (pomiędzy 1150 r., a 1180 r.)  norbertanki zamieszkały najprawdopodobniej we wsi Strzelno przy kościele ufundowanym w 1133 r., przejmując go jednocześnie do pełnienia funkcji zakonnych. W tym czasie trwały prace budowlane na pobliskim wzgórzu, a sama wieś z karczmą i kościołem parafialnym pełniła w tej części Kujaw bardzo ważną rolę w strukturach organizacyjnych Kościoła. Po zbudowaniu rotundy na Wzgórzu Klasztornym przeniesiono kościół parafialny wraz z tytułem  Św. Krzyża do nowej świątyni.




Zima ok. 1914-1915.


            Po przeniesieniu konwentu na nowe miejsce nastąpiła zmiana funkcji pierwotnej osady strzeleńskiej, a miało to miejsce najprawdopodobniej w drugiej dekadzie XIII w. Historyk inowrocławski Czesław Sikorski upatrywał lokalizację przednorbertańskiego Strzelna na terenie współcześnie istniejącej osady zwanej obecnie Strzelno Klasztorne. Jak twierdzi Dariusz Karczewski hipoteza ta może zyskać znamiona dowodu naukowego lub zostać odrzuconą po uprzednio przeprowadzonych badaniach archeologicznych.




Około 1916 r.


            Osadę - wieś zwaną Strzelno można najpewniej identyfikować z jurydyką klasztorną, poświadczoną przez źródła historyczne od przełomu XIV i XV w. do wieku XVIII, zwaną też zamkiem, ponieważ tam m.in. znajdowała się siedziba urzędnika klasztornego zwanego czasem burgrabią. Mieścił się tu również folwark klasztorny, stanowiący bezpośrednie zaplecze usługowo-żywnościowe konwentu i rezydencji prepozyta. Tak więc po opuszczeniu przez konwent wsi Strzelno i przeniesieniu się na Wzgórze Klasztorne dotychczasowy charakter jej zmienił się zasadniczo - powstało na tym obszarze gospodarcze i osadnicze zaplecze klasztoru, które rozciągło się na wschodnie i południowe tereny wokół wzgórza. W XIII i pierwszej połowie XIV w. na zachód od Wzgórza Klasztornego począł kształtować się zaczątek przyszłego miasta.






            Kiedy książę Konrad Mazowiecki nadał Strzelnu w 1212 r. przywilej targowy, całe życie gospodarcze toczyło się po stronie północno-wschodniej i zachodniej stronie Wzgórza Klasztornego. Dlatego też możemy domniemywać, że pierwsze wczesnośredniowieczne targi były związane z funkcjonowaniem domeny klasztornej - pierwotnego Strzelna (osady przyklasztornej). Ordynacja miejska prepozyta Jana Luckawa z 1436 r. dawała pierwszeństwo w zakupach targowych klasztorowi oraz mieszkańcom osady przyklasztornej, dopiero w drugiej kolejności mogli zaopatrywać się mieszczanie i pozostali nabywcy. Ten przywilej po części nobilitował mieszkańców osady i wyraźnie odróżniał ich od mieszczan. Ludność zamieszkująca osadę przyklasztorną stanowiła liczną grupę zależną prawnie od klasztoru, czyli jurydykę klasztorną. Wśród jej mieszkańców znajdowało się wielu rzemieślników nie zrzeszonych w cechach miejskich, służba prepozyta, czeladź dworska, służby kościelne oraz chłopstwo folwarczne.





            Jednym z obciążeń mieszkańców osady przyklasztornej była dziesięcina płacona na rzecz klasztoru. Stała się ona w 1215 r. przedmiotem sporu pomiędzy prepozytem strzeleńskim, a biskupem kujawskim Bartą. Podczas synodu prowincjonalnego w Wolborzu ordynariusz włocławski zażądał od klasztoru zwrotu dziesięcin m.in. ze wsi Strzelno. Do rozstrzygnięcia tej sprawy zostali wyznaczeni przez synod sędziowie w osobach: Mengoza, prepozyta klasztoru kanoników regularnych w Trzemesznie i dziekana Płockiego Guntera. Na sesji sądowej we Włocławku przysądzili oni sporne dziesięciny na rzecz pozwanego klasztoru. Hipotetycznie ta sporna dziesięcina korzeniami sięgała prawdopodobnie roku 1133 i darowana była norbertankom przez biskupa kruszwickiego Świdgera. A już z pewnością nadana została przed 1193r. i wymieniona jest pomiędzy dochodami dziesięcinnymi z 13 wsi, których właścicielem był klasztor.






            Zapoczątkowanie procesów miastotwórczych w XIII w., w obrębie współczesnego naszym czasom Rynku, spowodowało pomniejszenie rangi wsi i jej głównego placu na korzyść miasta Strzelna. Osada przyklasztorna zlokalizowana po północno-wschodniej, zachodniej i południowej (ul. Ogrodowa) stronie wzgórza nie podlegała jurysdykcji miejskiej i rządziła się prawami narzuconymi przez prepozytów. Generalnie zamieszkiwała ją ludność świadcząca pracę na rzecz klasztoru. Pośród mieszkańcami szczególną pozycję zajmowali muzycy kapeli klasztornej, zwanej także kapelą zamkową. Chcąc aby byli dyspozycyjni i skupiali swoją uwagę na sprawowaniu liturgii, otrzymywali od prepozytów role i domy przy Strzelnie - zapewne była to współczesna ul. Ogrodowa i jej obręb. Jak ważna to była grupa społeczna świadczyć może fakt, że wielu z nich piastowało liczne urzędy miejskie: burmistrzów, wójtów, podwójtów, nauczycieli i pisarzy miejskich, a także wyżsi urzędnicy klasztorni, np. burgrabiowie.





Około 1914 r. widok na cały plac od strony domu Konkiewiczów.




Około 1925 r.



            Wśród osób przewijających się w dokumentach klasztornych byli zapisywani, co prawda rzadko, nie określeni żadnym desygnatem stanowym ludzie zamieszkujący osadę przyklasztorną, określani jednak precyzyjnie terminem opisującym ich pozycję w miejscowej społeczności; byli to Jan Wróblewski i Łukasz Ostrowski utroque clientibus curie Strzelnensis, towarzyszący występującemu w roli świadka burgrabiemu klasztornemu. Szczególnym urzędnikiem prepozyta, zaangażowanym z tytułu wykonywanej funkcji w rozstrzyganie różnych kwestii codziennych, praktycznych, dotyczących życia miejskiego, był burgrabia klasztorny urzędujący w osadzie przyklasztornej. Urząd ten piastowali najczęściej ludzie opisywani terminem nobilis. Funkcję taką pełnili np.: w 1452 r. Bartłomiej Skarżyński, w 1483r. Mikołaj Bronisławski, przed 1543 r. Adam Raszewski, w 1554 r. Feliks Baranowski seu Wielkowski. W XVII i XVIII w. funkcję burgrabiów pełnili zazwyczaj bliscy krewni prepozytów.



Koniec lat 30-tych, widoczna w głębi figura MB Fatimskiej, a na pierwszym planie Fiat ks. proboszcza Ignacego Czechowskiego. 
    


            Osada przyklasztorna, za część której uznać możemy współczesny naszym czasom Plac Świętego Wojciecha, pod koniec XVI w. mogła liczyć około 120 -140 mieszkańców. W 1673 r. pogłówne „pod klasztorem" płaciło 126 osób. W 1700 r. osadę przyklasztorną zamieszkiwało około 100 osób, a w 1773 r. tuż po I rozbiorze Polski zaludnienie osady wynosiło 127 osób. Kondycję ludnościową osady, podobnie jak i miasta, pogarszały nadto często zdarzające się epidemie zarazy, stosunkowo częste najazdy okolicznej szlachty, a także znaczne straty ludnościowe w okresie wojen szwedzkich.



            Ostateczne ukształtowanie się placu przyniosła nam II połowa XIX w. Już w 1852 r. za staraniem ks. proboszcza Józefa Kapczyńskiego (1799-1861) została wybudowana nowa szkoła, która zajęła południowo-zachodnią część placu. Wcześniej dzieci uczyły się w zabudowaniach poklasztornych, w dość prymitywnych warunkach. Dziś po niej nie ma już śladu. Rozebrana została pod koniec lat 50-tych XX w., niemniej jednak przyczyniła się do ostatecznego ukształtowania placu w formie współczesnej. Oddzieliła niejako pierzeję południową ul. Ogrodowej od placu. Później, w latach 80-tych XIX w., boisko przyszkolne zabudowano jeszcze jednym budynkiem szkolnym, który po dzień dzisiejszy stoi.









Pozostał po dzień dzisiejszy jedynie ten budynek po lewej stronie. W miejsce rozebranej szkoły (po prawej stronie) założono trawniki, a z początkiem lat 90-tych (1992 r.) wystawiono szpetny szalet miejski.  


            Kolejna przebudowa placu miała miejsce w 1902 r. kiedy to wystawiono w jego północno-zachodniej części pomnik św. Wojciecha. Zabiegi około wystawienia pomnika czynił już przed 1897 r. ks. proboszcz Władysław Woliński, który zainicjował jego budowę czcząc w ten sposób 900. rocznicę śmierci Patrona Polski. Zawsze 23 kwietnia od 1897 r. do miejsca, w którym miano wystawić pomnik, po nieszporach odbywała się uroczysta procesja z chorągwiami. Kiedy tenże stanął na wysokim piaskowcowym piedestale, to udawano się do jego stóp, śpiewając Bogurodzicę i pienia do św. Wojciecha. Tradycję tę kultywowano aż do 1939 r., kiedy to 28 października tegoż roku Niemcy figurę strącili.





Wzgórze Świętego Wojciecha około 1950 r. - z lotu ptaka.




Około 1965 r. - widoczne drewniane uwięzi dla zaprzęgów konnych.




Zepchnięty cokół, wierni zabrali na wzgórze i dziś możecie oglądać jego elementy, na których ostatnio ustawiona została drewniana rzeźba św. Norberta, dłuta Jana Harasimowicza.



            Nowy pomnik św. Wojciecha ufundowany został przez społeczeństwo miasta i dekanatu strzeleńskiego na 1000-lecie męczeńskiej śmierci Patrona Polski w kwietniu 1997 r. Głównym inicjatorem tego dzieła był proboszcz miejscowy ks. kanonik Alojzy Święciechowski oraz Społeczny Komitet Ochrony Zabytków i Odbudowy Pomnika Św. Wojciecha, który zawiązał się 11 kwietnia 1994 r. W jego skład weszli: ks. kan. A. Święciechowski, dr Ryszard Cyba - przewodniczący, Ewaryst Iwiński, Marian Kasprzyk, Stanisław Lewicki, Kazimierz Chudziński, Edmund Filipczak, Leszek Boesche - skarbnik, Jan Stiller, Stanisław Skorupka, Franciszek Pruczkowski, Jan Harasimowicz. Później dokooptowano: Wojciecha Rutkowskiego, którego firma była wykonawcą prac budowlanych i montażowych; Jana Sulińskiego - plastyka, na którego barkach spoczęła oprawa plastyczna przedsięwzięcia i Mariana Przybylskiego organizatora uroczystości okolicznościowych około realizowanego programu promocyjnego. Choć społeczny komitet w swych założeniach programowych stawiał sobie liczne cele, to generalnie skupił się na odbudowie pomnika. Pamiętam, jak razem z Marianem Kasprzykiem jeździliśmy w 1995 i 1996 r. na niedzielne msze św. do Wójcina, Strzelec i Rzadkwina, za kwestą i ze sprzedażą cegiełek.





            22 kwietnia 1997 r, w przeddzień 1000 letniej rocznicy męczeńskiej śmierci św. Wojciecha w Strzelnie miała miejsce wielka uroczystość odsłonięcia pomnika Patrona Polski. Poprzedziła ją kampania informacyjna z licznymi imprezami okolicznościowymi, koncertami i konkursami wiedzy o św. Wojciechu. Pomnik zaprojektował Józef  Fukś z Gdańska-Oliwy, natomiast odlew wykonała Firma Art-Product Autorska Pracownia Rzeźby i Odlewania Brązu Roberta Sobocińskiego w Śremie. Odlew Świętego ma 2,60m.

















            Od czasu wystawienia pomnika, już z początkiem XX w. zaczęto ten plac nazywać Świętowojciechowym. Jego oficjalną nazwę zaprowadzono w 1919 r. w nowej już niepodległej Polsce. W okresie powojennym, w latach pięćdziesiątych utwardzone były tylko trakty drożne, natomiast centralna część placu, aż do ogrodzenia była gruntowa. Tam znajdowały się specjalne drągi do wiązania zaprzęgów konnych, którymi wierni z okolicznych wsi przybywali na nabożeństwa i msze św. Od początku lat sześćdziesiątych znajdowały się tutaj dwa kioski. Jeden był własnością PTTK i sprzedawano tutaj pamiątki turystyczne, napoje i słodycze, zaś drugi był typowym kioskiem należącym do RSW „Prasa-Książka-Ruch". Wielu zapewne pamięta starszą panią sprzedającą w PTTK, była nią pani Pawałowska, której stałymi chętnie odwiedzającymi to miejsce, jako spragnieni klienci, byli miejscowi piwosze i skacowani bywalcy pobliskiego parku w „Klasztornym". W kiosku „Ruchu", jak tylko pamiętam, sprzedawali małżonkowie Brzuszczakowie, którzy przy Placu również mieszkali.

 

ULICA KOŚCIELNA - cz. 4                                                                                                                                                                                                      

 

Przechodzimy na drugą stronę ulicy. Obecna posesja handlowo-produkcyjna Ewarysta Pieroga: masarnia produkująca pyszne i zdrowe wyroby ze sklepami, spożywczym oraz drogeryjnym. Niegdyś stanowiła własność Niemca Richarda Heilemanna, którego kuzyn był właścicielem młyna i kilku domów w mieście. Heilemann był rzeźnikiem, tak więc miejsce to od niepamiętnych już lat służy produkcji masarskiej. W okresie PRL-u mieściła się tu masarnia PSS „Społem". Produkowała w miarę dobre wyroby, choć oferta jej nie była zbyt bogatą. Wytwarzano tutaj bardzo dobrą metkę, którą regularnie mama wysyłała cioci Stefce Strzeleckiej, jedynej siostrze mego ojca, aż do Sarzyny Nowej w dzisiejszym województwie podkarpackim. W tamtym regionie - w Galicji - metka nie była znana, a ciocia przepadała za swojską kuchnią wielkopolską.

            Kierując się dalej ku Rynku, przechodzimy skrzyżowanie z ul. Gimnazjalną i zatrzymujemy się przed najstarszym domem przy tej ulicy. Jego rodowód sięga połowy XIX w. i Dom ten zaliczany jest do jednych z najstarszych w Strzelnie. Stanowił on od 1920 r. własność małżonków Józefa i Aleksandry z Fijałkowskich Norwid-Kudło, którzy nabyli tę posesję po Niemcu Auguście Roltzu. Był on restauratorem i na parterze prowadził lokal gastronomiczny, w którym poza trunkami serwowano, ponoć, smaczną swojską kuchnię. W piwnicy od strony ul. Szerokiej (obecnie Gimnazjalna) znajdowało się bezpośrednie wejście do piwnicy, gdzie znajdował się warsztat szewsko-pantoflarski.




"Dom Norwidów". Obraz ojejny Waldemara Zyśka ze zbiorów Dariusza Chudzińskiego.


O samych Norwidach już pisałem, dlatego pozwolę sobie jedynie w skrócie przybliżyć tę rodzinę, gdyż ona sobie na ten przywilej zasługuje, jak oddana patriotyczna rodzina polska. Przybyli oni do Strzelna wraz z synem Euzebiuszem z Mińska Litewskiego, w którym Józef był zawiadowcą stacji kolejowej i kierownikiem ruchu. To jemu udało się skierować na boczny tor i tam przetrzymać eszelon wyładowany zdemontowanymi samolotami. Były to maszyny niemieckie wraz z wyposażeniem naziemnym lotniska, które w bałaganie, cofającego się w 1918 r. frontu wschodniego, nie zostały w porę zabrane na zachód. Znawcy dziejów polskiego lotnictwa właśnie jemu przypisują wyposażenie w samoloty i cały park lotniczy I Polskiego Oddziału Awiacyjnego przy I Korpusie Polskim gen. Józefa Dowbór-Muśnickiego. Jednym z synów Józefa był Edmund, chorąży pilot w I Polskim Oddziale Awiacyjnym w Bobrujsku, a następnie w randze podporucznika pilota dowódcą 2 Eskadry Wielkopolskiej stacjonującej na poznańskiej Ławicy. Latał na „Fokkerze D.VII". W wojnie polsko-bolszewickiej, będąc, w 13 Eskadrze Myśliwców, w randze porucznika pilota, zestrzelił 20 maja 1920 r. bolszewickiego „Nieuporta". Za męstwo i bohaterstwo w wojnie 1919-1920 został awansowany do stopnia kapitana i uhonorowany Orderem Virtuti Militari V klasy oraz Krzyżem Walecznych. W tej samej wojnie brał udział również jego brat Hieronim, który w 1945 r. wraz z żoną Karoliną z Heinrichów zamieszkał w Strzelnie. Euzebiusz prowadził do 1944 r. atelier fotograficzne, słynące ze znakomitych zdjęć, zaś Hieronim po 1945 r. był w Strzelnie nauczycielem biologii, geografii, chemii i języka rosyjskiego. Osobiście mnie uczył, opowiadając przy tym swoje przeżycia na kresach wschodnich. To dzięki niemu poznałem kulturę i obyczaje kresowiaków. Do końca swych długich lat życia uwielbiał wraz z żoną wielokilometrowe spacery za miasto, do okolicznych lasów. Oboje małżonkowie wiedli wręcz spartańskie życie, co zapewniło im zdrowe i niemal wiekowe życie. Małżonkowie oraz ojciec Józef spoczywają na strzeleńskiej nekropoli przy ul. Kolejowej. (Więcej o Norwidach w art. „Z kresów do Strzelna" do którego trzeba się cofnąć o kilka stron do tyłu). Obecnie Dom stanowi współwłasność rodzeństwa Chudzińskich.

            Kolejna, niewielka kamieniczka należała do Antoniego Wachulskiego. Zbudowana w stylu eklektycznym ze zdobieniami secesyjnymi, jedynymi tego rodzaju elementami w strzeleńskiej architekturze fasadowej. Nawiązują one w części do „pełzającego" ornamentu secesyjnego w postaci kwiatów i roślin...


Marian Przybylski
 

CDN

Podziel się
oceń
3
1


piątek, 31 października 2014

Licznik odwiedzin:  105 531  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Z dziejów i teraźniejszości Strzelna i pogranicza kujawsko-wielkopolskiego i o wszystkim, co dotyka mojej małej ojczyzny.

O mnie

Nazywam sie Marian Przybylski, kocham to miasto, podobnie jak moi przodkowie. Uruchomiłem ten, jak i kolejny blog li tylko po to, by nie pisać do szuflady, która jest już pełna. W tym roku skończę 58 lat, z wykształcenia jestem rolnikiem, a potykałem się z administracją. Uwielbiam historię. Piszcie do mnie marian-strelno@wp.pl

Statystyki

Odwiedziny: 105531

Lubię to